Józef Władysław Krogulski
1815–1842

Józef Władysław Krogulski należy do najbardziej niezwykłych postaci polskiej muzyki pierwszej połowy XIX wieku. Pianista-cudowne dziecko, uczeń Józefa Elsnera i wybitny twórca muzyki sakralnej, został przez Karola Kurpińskiego nazwany polskim Palestriną — określeniem trafnie oddającym rangę jego dorobku chóralnego. Choć zmarł przed ukończeniem 27. roku życia, pozostawił po sobie imponujący katalog dzieł religijnych, które odegrały istotną rolę w kształtowaniu warszawskiej kultury muzycznej epoki romantyzmu.
Warszawski ruch śpiewaczy i misja pedagogiczna
Przełomowym momentem w działalności Krogulskiego był rok 1832, kiedy — z inspiracji Elsnera — poświęcił się organizacji amatorskiego ruchu śpiewaczego. W Instytucie św. Kazimierza na Tamce założył bezpłatną szkołę śpiewu dla wychowanek sióstr miłosierdzia, a następnie wspólnie z ojcem Michałem utworzył chór mieszany, który szybko osiągnął poziom profesjonalny. Zespół ten stał się głównym wykonawcą jego kompozycji religijnych.
W latach 1836–1841 Krogulski pełnił funkcję dyrektora chóru w pojezuickim kościele Pijarów przy ulicy Świętojańskiej. Pod jego kierownictwem chór wykonywał zarówno własne dzieła kompozytora, jak i arcydzieła europejskiej muzyki sakralnej — Haydna, Rossiniego czy Cherubiniego. Nowatorskim aspektem jego działalności była integracja amatorów z artystami opery warszawskiej, co stanowiło zjawisko bezprecedensowe w ówczesnym życiu muzycznym stolicy.
Twórczość sakralna i przedwczesne zwieńczenie drogi
Dorobek Józefa Władysława Krogulskiego obejmuje m.in. 10 mszy, 11 kantat okolicznościowych oraz liczne hymny i pieśni kościelne, często komponowane do tekstów w języku polskim. Jego muzyka łączy klarowność formy z dojrzałym warsztatem kontrapunktycznym, stanowiąc jedno z najcenniejszych świadectw polskiej chóralistyki okresu romantyzmu.
Symbolicznym zwieńczeniem jego drogi artystycznej było monumentalne oratorium Miserere, pisane na Wielki Piątek. Intensywna praca w chłodnych wnętrzach kościoła doprowadziła do ciężkiego przeziębienia, które zaostrzyło postępującą gruźlicę. Śmierć kompozytora w 1842 roku poruszyła środowisko warszawskie — jego pogrzeb na Powązkach stał się manifestacją wdzięczności uczniów i śpiewaków, dla których Krogulski był nie tylko twórcą, lecz także mistrzem i przewodnikiem.
